PRAKTYKA – NOWE ROZWIĄZANIA I REGULACJE

Psychologu – obudź się

Jadwiga Łuczak-Wawrzyniak, specjalista psycholog kliniczny

W związku z procedowanym projektem rozporządzenia MZ w sprawie powołania nowej specjalizacji psychoterapia kliniczna dzieci i młodzieży, do której przystąpić będą mogli lekarze, psychologowie, magistrzy pedagogiki, pielęgniarstwa i resocjalizacji pojawiło się wiele refleksji i przemyśleń.

Dla ułatwienia przeprowadzenia swojego toku rozumowania pragnę przypomnieć, że zdrowie psychiczne (definicja WHO) jest jednym z podstawowych elementów ogólnego zdrowia człowieka i oznacza brak zaburzeń lub choroby, ale także potencjał psychiczny, umożliwiający jednostce zaspokajanie swoich potrzeb, osiąganie sukcesów, czerpanie radości i satysfakcji z życia, zwiększający zdolność rozwoju, uczenia się, radzenia sobie ze zmianami i pokonywania trudności. Zdrowie psychiczne sprzyja nawiązywaniu i utrzymywaniu dobrych relacji z  ludźmi oraz aktywnemu udziałowi w życiu społecznym.  W związku z tym dbałość o zdrowie dzieci i młodzieży jest wpisana w zadania zawodowe psychologów nie tylko pracujących w ochronie zdrowia, ale także w resorcie oświaty. Czy tak jest rzeczywiście?

Ważnym elementem udzielania pomocy w obszarze zdrowia psychicznego dzieciom i młodzieży jest diagnoza zaburzeń psychicznych i zachowania oraz mechanizmów odpowiedzialnych za te zaburzenia, a dopiero potem psychoterapia (leczenie). Aby skutecznie pomagać ludziom psycholog musi wiedzieć: kiedy, co, jak i dlaczego powinien zastosować z repertuaru swoich metod/narzędzi diagnostycznych i terapeutycznych w danym przypadku. Lekarz i psycholog w toku podstawowego wykształcenia nabywają umiejętności przeprowadzenia procesu diagnostycznego oraz ustalenia diagnozy różnicowej zaburzenia funkcjonowania i jego mechanizmu. Zarówno lekarz i psycholog ponoszą zawodową odpowiedzialność za przebieg, a także za jakość procesu diagnostycznego, który jest podstawową czynnością poprzedzającą leczenie. Zatem kształcenie w zakresie specjalizacji psychoterapii klinicznej dzieci i młodzieży magistrów pedagogiki, pielęgniarstwa, resocjalizacji w kontekście „braków kadrowych” jest niebezpieczne, gdyż dzieci i młodzież mogą być nieskutecznie/szkodliwie leczone, ponieważ zostaną nieprawidłowo zdiagnozowane przez osoby nieuprawnione, nieprzygotowane merytorycznie, co będzie miało wtórny długofalowy wpływ na ich życie w przyszłości.

Zapotrzebowanie na opiekę nadzorowaną przez Ministerstwo Zdrowia (MZ) w obszarze zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży zasygnalizowano ok. 2006 r., a w 2010 r. w Narodowym Programie Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP), uznano za pilny cel do realizacji. Z powodu nie osiągnięcia zadowalających efektów tych działań, w 2.edycji Programu na lata 2017-2022 zostały podjęte kroki, których celem jest zwiększenie liczby specjalistów w ochronie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży oraz dokończenie prac nad ustawą o zawodzie psychoterapeuty. Także w 2014 r. w Studiach Biura Analiz Sejmowych ukazał się artykuł Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Wsparcie dzieci i młodzieży  w pokonywaniu problemów (I.Tabak Studia BAS Nr 2(38) 2014, s. 113–138), w którym wskazano potrzebę przejęcia Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych (PPP) na rzecz NFZ. Wskazano, że w dobrze zorganizowanych i rozpoznawalnych w środowisku lokalnym poradniach będzie można realizować nowy cel, jakim jest leczenie zaburzeń psychicznych i zachowania u dzieci i młodzieży. Kolejnym posunięciem sygnalizującym zmiany w obszarze opieki nad dziećmi z zaburzeniami funkcjonowania było przejęcie opieki nad nimi przez personel placówek edukacyjnych.

Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej w sprawie zasad organizacji i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach (Dz.U. 2017 poz.1591) wskazano, że dyrektor jednostki edukacyjnej, nauczyciel, pomoc wychowawcy, pielęgniarka i specjalista(?) podejmują interwencje i działania naprawcze wobec dzieci, u których występują zaburzenia funkcjonowania. Gdy okażą się one nieskuteczne, to dyrektor na podstawie wniosku personelu pedagogicznego, uzyskując zgodę rodziców dziecka/ucznia albo pełnoletniego ucznia, może wystąpić do publicznej poradni z wnioskiem o przeprowadzenie diagnozy i wskazanie sposobu rozwiązania zgłaszanego problemu. Czyli zamiast szybkiej diagnozy dziecka, podejmuje się działania „poprawiające funkcjonowanie” przez podległy dyrektorowi personel, a dopiero po ich niepowodzeniu kieruje się na badania diagnostyczne.  Pojawia się pytanie: ile czasu musi minąć, aby prawidłowo zdiagnozować dziecko i podjąć właściwą interwencję? Kto stwierdza zaburzenia funkcjonowania dziecka/ucznia w placówce oświatowej, jeżeli diagnoza jest dopiero ustalana w PPP? Czy po długich oddziaływaniach na rzecz „naprawy dziecka” diagnoza nie będzie obarczona błędem jatrogennym?  Jaką zatem rolę w procesie rozwiązywania problemów odgrywają psychologowie w resorcie Oświaty? Czy wykonują zawód psychologa, czy nauczyciela?

Procedowane aktualnie rozporządzenie MZ o powołaniu specjalizacji w dziedzinie psychoterapia kliniczna dzieci i młodzieży, jest pokłosiem rozłamu w grupie psychologów, którzy kontestują rację, że nie tylko kliniczni psychologowie zajmują się zdrowiem, kwestionują również fakt, że psycholog jest zawodem medycznym, zgodnie z prawnym rozumieniem kryteriów zawodu medycznego oraz lobbują lokowanie psychologii wśród nauk społecznych. A prawdą jest, że psychologia jest nauką interdyscyplinarną, w efekcie czego psycholog bez względu na obszar, w którym pracuje, zajmuje się psychiką i mechanizmami funkcjonowania, w tym zaburzonymi i „zdrowymi” zasobami człowieka. Forsowanie stanowiska, że psychologia jest nauką społeczną, a nie dziedziną wpisującą się w nauki o zdrowiu, doprowadziło do stwierdzenia przez ustawodawcę, że wśród psychologów nie ma wielu specjalistów zajmujących się zdrowiem człowieka. Liczba psychologów klinicznych, po zrealizowaniu szkolenia w ramach specjalizacji w dziedzinie psychologia kliniczna dzieci i młodzieży jest niewystarczająca więc tworząc nową specjalizację podjęto działania na rzecz otwarcia jej dla magistrów pedagogiki, pielęgniarstwa, resocjalizacji, aby wykształcić szybko, na preferencyjnych warunkach, póki co bez wizji programowej, psychoterapeutów klinicznych dzieci i młodzieży. Takie działania doprowadzają do dalszej dewaluacji zawodu psychologa i obniżenia rangi specjalisty w opiece nad zdrowiem w populacji dzieci i młodzieży.

Brak zdecydowanego stanowiska samych psychologów, dotyczącego zakresu posiadanych kwalifikacji, doprowadziło do utrwalenia wśród osób uprawnionych do wytyczania działań określonych w Ustawie o Zdrowiu Publicznym, Narodowym Programie Ochrony Zdrowia Psychicznego błędne przekonanie na temat braku psychologów mogących wykonywać diagnozę kliniczną i leczenie (psychoterapię) wśród dzieci i młodzieży. Szkoda, że PTP, pomimo ustaleń Walnego Zgromadzenia w 2015 r., nie wzięło udziału w pracach nad 2. edycją NPOZP na lata 2017-2022 w Polsce.

O nieprecyzyjnym statusie psychologa w Oświacie, może też świadczyć zgłoszony w 2018 r. wniosek o utworzenie nowego zawodu Psychopedagoga, który miał być wpisany na listę MPRiPS w poczet specjalistów w ochronie zdrowia. Wniosek został odrzucony, ale chciałoby się w tym momencie przytoczyć powiedzenie „psy szczekają, a karawana idzie dalej”.

Dostępne dane pozwalają oszacować, że w Polsce jest blisko tysiąc Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych, a psychologów, specjalistów w obszarze zdrowia dzieci i młodzieży mało.  W związku z tym nasuwa się pytanie: Czy psychologowie w resorcie Oświaty, których status jest bardzo skomplikowany (personel pedagogiczny) zostali ostatecznie wykluczeni z grona specjalistów zajmujących się dziećmi i młodzieżą z zaburzeniami psychicznymi? Czy nauczyciel-psycholog nie posiada uprawnień do diagnozy zaburzeń psychicznych i zachowania dzieci i młodzieży oraz ich leczenia?

Na zakończenie dołączam fragment listu, który otrzymałam od koleżanki w trakcie specjalizacji w dziedzinie psychologia kliniczna (14 lat pracy): „praca z dziećmi i młodzieżą wymaga bardzo gruntownego przygotowania, łączenia wiedzy psychologicznej oraz doświadczeń praktyki klinicznej, a także nieustannego podnoszenia kwalifikacji i szkoleń. W codziennej pracy spotykam się z przypadkami dzieci i nastolatków, błędnie diagnozowanych oraz po odbyciu procesu terapeutycznego prowadzonego przez osoby nieposiadających odpowiednich kwalifikacji. W skutek takich działań, objawy zaburzeń, czy problemów pogłębiają się i jednocześnie wydłuża się cenny rozwojowo czas udzielenia dziecku właściwej pomocy. Niejednokrotnie mam do czynienia z retraumatyzacją w wyniku błędnych oddziaływań diagnostycznych i psychoterapeutycznych”.

Dlatego tytuł tej notatki brzmi – obudź się psychologu i zreflektuj co się dzieje.

Komentarz  do tekstu Jadwigi Łuczak-Wawrzyniak

Maja Filipiak - Ogólnopolska Sekcja Diagnozy Psychologicznej PTP

Nie ulega wątpliwości, że brak silnego i  jednomyślnego głosu  naszego środowiska w kwestiach zasadniczych—takich jak ustawa, czy zakwalifikowanie zawodu do określonej kategorii (zawód medyczny– vs. nauki społeczne) przynosi negatywne skutki. Z pewnością warto wzmóc działania ukierunkowane na ochronę pozycji psychologa w   różnych obszarach życia społecznego, w tym w edukacji.

Właśnie ze względu na dynamicznie zachodzące procesy zmian w przepisach regulujących prace psychologa w edukacji, z inicjatywy Sekcji Diagnozy, Polskie Towarzystwo Psychologiczne zwróciło się  w pierwszej połowie lipca tego roku do  Instytutu Badań Edukacyjnych,  o wsparcie w opisaniu czterech kwalifikacji z obszaru pomocy psychologicznej w obszarze edukacji, które po opisaniu mają zostać zgłoszone do Zintegrowanego System Kwalifikacji. Kompetencje te dotyczą m.in. diagnozowania psychologicznych uwarunkowań specjalnych potrzeb edukacyjnych dzieci i  młodzieży. W opracowywanym projekcie w ramach wymaganych kwalifikacji poprzedzających, jakimi musi  wykazać się kandydat, który ubiegać się będzie o weryfikację osiągnięcia efektów uczenia się wymaganych dla opisywanej kwalifikacji zapisano ukończenie  pięciu lat studiów psychologicznych.   Nie jest to oczywiście projekt zakończony, a czas nagli. Nie wiemy zatem, czy ten krok da psychologom szansę na zapewnienie nam pierwszoplanowej roli w opisywaniu psychologicznych uwarunkowań potrzeb edukacyjnych dzieci. Działamy jednak. Opisanie kwalifikacji jest drugim krokiem po opracowaniu dokumentu standardów diagnozy psychologicznej w edukacji. Mam nadzieję, że te działania są, i będą tylko jednymi z wielu, jakie podejmujemy i podejmować będziemy w trosce o adekwatną pozycję naszego zawodu i dobrą jakoś świadczonych przez nas usług.